Masz pytanie zadzwoń:

Chyba większość dorosłych chociaż raz w życiu widziała reklamę kursu szybkiego czytania. Wielu z nas nie przykłada do nich wagi – wydawać by się mogło, że nie jest to umiejętność, która w znaczny sposób ułatwia życie. Nic bardziej mylnego! Szybkie czytanie to wspaniały trening dla mózgu, utrzymywanie go w dobrej formie, oraz lepsze przyswajanie czytanych treści. Ta umiejętność w szczególności może przydać się… dzieciom!

Szybciej i dokładniej

Jeśli dokładnie przyjrzymy się, ile nowych rzeczy musi codziennie zapamiętać dziecko w szkole, będziemy pełni podziwu. Dla starzejącego się mózgu przyswojenie podobnej ilości wiedzy jest o wiele trudniejsze. Maluchom można znacząco ułatwić naukę, zapisując je na warsztaty dla dzieci uczące szybkiego czytania. Dzięki nim nasze dziecko będzie w stanie przeczytać 800-120 słów na minutę, a nie 150-250, tak jak my. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że maluch będzie mógł poświęcać o wiele mniej czasu na naukę. Szybkie czytanie nie tylko pozwoli mu szybciej zapoznać się z materiałami, ale również lepiej je zrozumieć. Kurs uczy też efektywniejszego czytania, dzięki czemu czas nauki można skrócić nawet trzykrotnie! Maluchy uczą się na warsztatach również sztuki koncentracji, ale także i sztuki relaksu. Dowiadują się, jak walczyć ze stresem, rozwijać swoją wyobraźnię czy tworzyć tzw. mapy myśli. Nauka szybkiego czytania ma znaczący wpływ na przyszłe sukcesy dziecka w dorosłym życiu.

Straszna nuda. Czyżby?

Gdy dzieci i ich rodzice słyszą po raz pierwszy o warsztatach z szybkiego czytania, wyobrażają sobie je jako okropnie nudne zajęcia. Wydaje im się, że polegają one na ciągłym czytaniu tych samych fragmentów, powtarzaniu ćwiczeń i zapamiętywaniu wierszy. Nic bardziej mylnego! Zajęcia prowadzone są przez specjalistę, który wie, jak zachęcić maluchy do nauki. Maluchy bynajmniej nie są popędzane, strofowane, ani karcone za brak szybkich postępów. Warsztaty przypominają ciekawą zabawę logiczną, a nie nudne wykłady. Każde zajęcia dostosowane są do możliwości i potrzeb dzieci, maluchy nie są więc po nich szczególnie zmęczone czy rozkojarzone.